Michał Liszcz

warsztat

Premiera Habitatu bez fety: sklep po prostu ruszył

Sklep habitat-system.com ruszył w czwartek, wersja na iPhone stoi w kolejce Apple od poniedziałku. Bez hucznego launchu i bez odliczania, spokojnie.

W czwartek otworzyłem sklep habitat-system.com. Bez hucznego launchu, bez odliczania, bez fety. Premiera po prostu się wydarzyła, bo czekanie na dobry moment nie miało końca.

Dlaczego bez fety

Nad Habitatem pracowałem prawie dziewięć miesięcy. Kilka miesięcy temu wyobrażałem sobie huczny launch: odliczanie, wielki dzień zero, fetę. Skończyło się inaczej. Dopadło mnie przeziębienie, a w tym samym czasie było dużo zleceń komercyjnych w Motion Pikczer, mojej firmie produkcyjnej. Przy takim układzie zawsze znalazłby się argument, żeby przesunąć fetę na „kiedyś” - a „kiedyś” nigdy nie przychodzi. Więc zrobiłem to świadomie i spokojnie: sklep wszedł na produkcję i tyle.

Wersja na iPhone, Habitat Flow, stoi w kolejce Apple od poniedziałku. Nie czekałem na nią z premierą sklepu - to dwa osobne tory, które nie muszą się zejść w jednym dniu.

Co jeszcze zostało

Zdjęcia produktów na stronie to wciąż rendery, nie prawdziwe fotografie - katalog w sekcji sklepu ciągle korzysta z serii wygenerowanej 19 września. Prawdziwa sesja zdjęciowa jest na liście, ale nie blokuje niczego. Wolę wypuścić działający sklep z renderami niż trzymać go w szufladzie do czasu, aż będzie idealny.

Co działa

Zamówienie, płatność, wysyłka i aktywacja Habitat Flow po stronie desktopowej działają od tygodni na prawdziwych transakcjach, nie na testach. To jest ta część, z której jestem niewiarygodnie dumny - i z Habitat System jako produktu fizycznego, i z Habitat Flow jako apki, która go obsługuje. Premiera bez fety nie znaczy niepewna premiera. Znaczy tylko, że sklep ruszył, kiedy był gotowy.

Sklep i cały system modułów: https://habitat-system.com