Michał Liszcz

warsztat

Wispr Flow po polsku: mam wreszcie mikrofon tylko do dyktowania

Wispr Flow rozumie polski. Od czwartku dyktuję przez mały mikrofon od Teenage Engineering, który u mnie robi jedną rzecz: trzymam rączkę, mówię, Wispr pisze.

Wispr Flow rozumie polski i ma polski interfejs. Od sierpnia podyktowałem w nim na tym Macu 132 tysiące słów. A od czwartku robię to tak, jak zawsze chciałem: przez osobny mikrofon, który służy tylko do dyktowania. Trzymam rączkę, mówię, Wispr pisze. Klawisz przestał być potrzebny.

Mikrofon Teenage Engineering EP-2350 z napisem MIC FX na jasnym fotelu, obok słuchawki AKG z czerwonym pałąkiem
EP-2350 od Teenage Engineering. U mnie ma jedno zadanie: dyktowanie.

Jedno urządzenie, jedna rzecz

Lubię, kiedy jedno urządzenie robi jedną rzecz, a nie pięć. Dla mnie to naprawdę ważne. Zawsze marzyłem o mikrofonie, który stoi obok i jest wyłącznie do mówienia do komputera.

EP-2350 kosztował 59 dolarów i wygląda jak zabawka. Ma jedną cechę, która zrobiła z niego mikrofon do Wispra: przepuszcza dźwięk tylko wtedy, gdy trzymasz wciśniętą rączkę. Puszczasz i jest cisza. Wispr działa tak samo, tylko z klawiszem: trzymasz, mówisz, puszczasz. Do tego ma wbudowane efekty, echo, pogłos i głos robota. Podobają mi się na tyle, że zostawiłem je tak, jak przyszły z fabryki.

Dwa dni kombinowania

Z pudełka nie zadziałało. Wbudowany mikrofon MacBooka i tak odpada, bo laptop często stoi u mnie zamknięty, podpięty do telewizora. Pierwszego dnia mikrofon szedł przez rejestrator Tascam, wirtualny kabel i dodatkowy program. Działało, ale po drodze stały trzy rzeczy. Przejściówka do gniazda w MacBooku odpadła, bo Mac uznał mikrofon za słuchawki. Zadziałała dopiero karta dźwiękowa Scarlett 2i2, która i tak stała na biurku, przez zwykłą przejściówkę na dużego jacka.

Program, który trzyma Ctrl za mnie

Resztę napisałem z Claude. Mały program słucha mikrofonu i kiedy słyszy głos, wciska za mnie Ctrl. Kiedy milknę, puszcza. Na początku puszczał po 1,2 sekundy i ucinał mi zdania, gdy zastanawiałem się nad słowem. Tego samego wieczoru dałem mu trzy sekundy.

Do piątkowego popołudnia przeszło przez rączkę ponad sto dyktowań. 59 dolarów, jedna przejściówka do zwrotu i jeden program. Działa.

Jak to wygląda w ruchu, pokazuję w krótkim filmie.